Archive for Lipiec, 2007

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe.

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobić nic więcej.

Centralny ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs „kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce „w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za „skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny Światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Comments (2)

Powstanie analiza dalszej modernizacji Stadionu Śląskiego

Zarząd woj. śląskiego zleci analizę obecnego stanu i możliwości dalszych prac modernizacyjnych Stadionu Śląskiego w Chorzowie pod kątem przygotowań do organizacji na tym obiekcie meczów piłkarskich mistrzostw Europy 2012.

Analizę wykona pracownia architektoniczna. Ma ona obejmować zarówno inwentaryzację obecnego stanu jak i pięć wariantów modernizacji. Jeden z nich zakłada wyburzenie stadionu i budowę nowego, dwa inne – przebudowć na obiekt typowo piłkarski (teraz wokół boiska jest tor żużlowy). W opracowaniu wskazane zostaną szacowane koszty, terminy realizacji i uwarunkowania przestrzenne poszczególnych wariantów. Analiza ma uwzględniać także wymogi FIFA i UEFA.

W maju zarząd województwa zaproponował prawie 60 dużym firmom podjęcie wspólnych inwestycji na Stadionie Śląskim i wokół niego w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego (PPP). Samorządowcy liczą, że znajdzie się inwestor, skłonny wesprzeć wartą ok. 200 mln zł dalszą modernizację obiektu.

Samorząd województwa nie ma wątpliwości, że inwestycję, która do końca ubiegłego roku pochłonęła 208,9 mln zł, trzeba dokończyć. Jednak nawet po modernizacji stadion nie będzie należał do najnowocześniejszych – to zapewniłoby jedynie wybudowanie nowego obiektu.

W tegorocznym budżecie woj. śląskiego na modernizację stadionu przewidziano 12 mln zł, a na prace związane z budową zadaszenia widowni oraz przebudową wieży dyspozytorskiej i jej otoczenia 90 mln zł. Tymczasem minimalne koszty zadaszenia szacowane są na ok. 130 mln zł, a sama modernizacja płyty boiska ma kosztować ok. 34 mln zł.

Do tego dochodzą koszty związane z dostosowaniem infrastruktury stadionu do wymogów UEFA. Chodzi m.in. o względy bezpieczeństwa, drogi dojazdowe do stadionu, parkingi, toalety itp. Sprecyzowano to w tzw. umowie stadionowej pomiędzy woj. śląskim a Polskim Związkiem Piłki Nożnej i Federacją piłkarską Ukrainy. Wartość koniecznych do poniesienia nakładów szacowano wówczas na ponad 49 mln zł.

Stadion Śląski ma 51 lat. W swojej historii był areną nie tylko widowisk sportowych, ale także koncertów (Rolling Stones, U2) oraz wieców i kongresów. Kilkakrotnie mecze rozegrane na tym stadionie dawały polskim piłkarzom awans do mistrzostw Świata. W latach 60. obiekt mieścił nawet 120 tys. widzów. Z czasem liczbę miejsc zmniejszono w związku z rygorystycznymi wymogami bezpieczeństwa. Obecnie na widowni stadionu – przebudowywanego od 13 lat – może zasiąść blisko 50 tys. kibiców.

PAP
Źródło: Sport.onet.pl

Komentarze

Prezydent Warszawy o nowych stadionach w stolicy

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała, iż budowa nowego stadionu na terenach Legii Warszawa to jedna z jej najpilniejszych spraw. O najnowszych pomysłach na wykorzystanie terenów pod Stadionem Dziesięciolecia na razie wie niewiele.

„Nie potrafię powiedzieć nic o tym pomyśle, no bo gdzie miałby powstać ten nowy stadion? Na moście czy obok mostu Świętokrzyskiego? – mówiła Gronkiewicz-Waltz o koncepcji budowy nowego obiektu sportowego obok Stadionu Dziesięciolecia, a nie na jego miejscu – Musiałabym poradzić się specjalistów, bo jest to dzisiejszy pomysł, zatem trudno coś więcej powiedzieć. Ale przecież tam nie ma zbyt dużo miejsca obok starego stadionu. Nie wiem, co to znaczy ‘obok’”.

Prezydent Warszawy przyznała, iż jedną z najpilniejszych spraw jest budowa nowego stadionu na terenach Legii Warszawa. „Ja przede wszystkim muszę się martwić o tereny Legii, z tym mam wystarczająco dużo kłopotów. Myśleliśmy, że przetarg na budowę nowego stadionu odbędzie się w lipcu, ale dokumentacja nie jest jeszcze pełna i wszystko zostało o kilka tygodni opóźnione. Nie chciałabym powtórki sytuacji Krakowskiego Przedmieścia, gdy był przetarg, ale nie było pełnej dokumentacji. Nowego przetargu należy się spodziewać w drugiej połowie sierpnia” – wyjaśniła Gronkiewicz-Waltz.

PAP
Źródło: Sport.onet.pl

Komentarze

Euro 2012 ze Stadionem Dziesięciolecia?

Nie burzyć Stadionu Dziesięciolecia, nowy Stadion Narodowy zbudować obok – proponuje Michał Borowski, który właśnie zaczął pracę w Ministerstwie Sportu nad przygotowaniami do organizacji Euro 2012. Nie wyklucza, że na ocalonym stadionie kupcy będą mogli handlować jeszcze nawet za rok, a konkurs na Stadion Narodowy zostanie unieważniony. I zapowiada, że ten obiekt będzie gotowy najwcześniej rok po terminie wymaganym przez UEFA.

Były naczelny architekt Warszawy został właśnie dyrektorem gabinetu politycznego Elżbiety Jakubiak, nowej minister sportu. – Na razie tymczasowo – zastrzega. 6 sierpnia ma mu oficjalnie zostać powierzone zadanie nadzorowania przygotowań do Euro 2012. Michał Borowski już pracuje nad stworzeniem organizacji, która będzie przygotowywać udział Polski w mistrzostwach. Takiego ciała dziś nie ma, sztab ds. Euro 2012 działający przy Ministerstwie Sportu miał za zadanie jedynie doprowadzić do powierzenia Polsce mistrzostw i został rozwiązany 31 maja. Na jego miejsce nie powstało nic nowego, jeśli nie liczyć komitetu, któremu szefuje premier.

Konkurs do unieważnienia?

Drugim zadaniem Borowskiego jest stworzenie podstaw do budowy Narodowego Centrum Sportu ze stadionem na 70 tysięcy miejsc na 39 hektarach wokół Stadionu Dziesięciolecia. Konkurs architektoniczny na ten kompleks ogłosił już Centralny ośrodek Sportu. Architekci, którzy mają czas do 13 sierpnia na zgłaszanie się do konkursu, krytykowali go za to, że daje tylko trzy miesiące na olbrzymią pracę, jakiej wymaga przygotowanie projektu. Borowski też krytykuje konkurs.

- Jest wiele przesłanek, by go unieważnić. Jest bardzo chaotyczny, pełen błędów technicznych. Do niczego nie prowadzi – mówi dyrektor. – A czas jest zbyt cenny, by tracić go na źle zorganizowany konkurs.

Nie chce odpowiedzieć na pytanie, czy na pewno zostanie ogłoszony nowy konkurs, czy też zadanie zaprojektowania stadionu zostanie powierzone jakiejś pracowni architektonicznej z wolnej ręki. – Mogą za to powiedzieć, że nie jest moim celem forsowanie projektu pracowni Stefana Kuryłowicza, który został opracowany na moje zlecenie, gdy byłem jeszcze naczelnym architektem miasta – deklaruje.

Wcześniej trzeba jeszcze ustalić, kto ma zajmować się budową stadionu. Konkurs ogłosił COS, ale jest już gotowy projekt ustawy przenoszącej to zadanie na Totalizator Sportowy, który w większości ma finansować szacowaną na 650 mln zł inwestycję. Borowski nie wyklucza zaś, że zostanie powołana zupełnie nowa jednostka.

Stadion Dziesięciolecia i kupcy zostają?

31 lipca firmie Damis prowadzącej na Stadionie Dziesięciolecia Jarmark Europa kończy się dzierżawa terenu. Kupcy cały czas naciskają, by ta dzierżawa została przedłużona. – Umowy z Damisem nie przedłużymy, nie ma takiej możliwości – zapowiada Borowski. Ale zapytany, czy taka umowa nie zostanie podpisana bezpośrednio z kupcami, unika już jednoznacznych stwierdzeń. – Kupcy nie wyparują. Uważam, że to, co robią, musi mieć miejsce. Obowiązkiem władz – nie rozstrzygam, rządu czy samorządu – jest zapewnienie im targowiska, na które mogliby się przenieść. Zorganizowanie takiego terenu i zaopatrzenie go w infrastrukturę zajmie pewnie około roku.

Pozostanie kupców na Stadionie Dziesięciolecia uniemożliwiłoby jego rozbiórkę. – Być może należy z niej zrezygnować – mówi Michał Borowski. – Nie ze względu na kupców, tylko dlatego, że to bardzo czasochłonne. Trzeba bardzo poważnie się zastanowić, czy Stadionu Dziesięciolecia nie zostawić jako elementu krajobrazowego, a nowego nie zbudować obok. Tak byłoby szybciej.

Niektóre szacunki mówią, że po zburzeniu starego stadionu trzeba by wywieźć 2 mln ton gruzu. Ekspert komunikacyjny Adrian Furgalski oceniał, że stu ciężarówkom pracującym 24 godziny na dobę zajęłoby to pół roku.

Stadion Narodowy w 2011? A może w 2014?

Decyzja o tym, czy Stadion Narodowy zostanie wciśnięty obok Stadionu Dziesięciolecia, ma zapaść najpóźniej za trzy miesiące, gdy ministerstwo opracuje plan zagospodarowania terenów Narodowego Centrum Sportu. Dla tego rejonu ratusz wydał już warunki zabudowy, ale są one dość ogólne i nie precyzują, gdzie jaki budynek ma być.

Borowski nie wyklucza, że niektórym obiektom zostanie dołożona dodatkowa funkcja, np. hala widowiskowo-sportowa będzie mogła być także centrum kongresowym. Ale zapewnia, że nie chce dokładać na tym terenie hali dla kupców. – Nie wyobrażam sobie półhurtowego handlu ubraniami obok miejsca wypoczynku i rekreacji.

Jego zdaniem nie wszystkie części Narodowego Centrum Sportu będą gotowe już w 2012 r. uważa, że Stadionu Narodowego nie uda się zbudować do 2010 r., choć to termin wymagany przez UEFA. – To już każde dziecko widzi. Sama budowa zajmie najmarniej dwa i pół roku, a musi poprzedzić ją z półtora roku gromadzenia dokumentacji. Będziemy starać się zdążyć na 2011 rok, ale skalę tej inwestycji można porównać tylko z jedną budową w Polsce – Złotymi Tarasami. Prywatny inwestor, nieskrępowany ustawą o zamówieniach publicznych, realizował ten kompleks przez siedem lat – zwraca uwagę Borowski.

Michał Wojtczuk

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Comments (4)

Euro 2012: Ukraińcy zainteresowani polskim projektem

Ukraińska telewizja ICTV zainteresowała się projektem zorganizowania w Ostrowie Wielkopolskim mistrzostw Euro 2012 dla kibiców. Nakręcone przez jej dziennikarzy filmy są dodatkową, bezpłatną promocją Ostrowa za granicą.

Władze tego miasta chcą zorganizować mistrzostwa z partnerem ukraińskim. „Dziennikarze przygotowali relację o postępie prac przed zbliżającymi się mistrzostwami”, poinformował w czwartek PAP Janusz Grzesiak z biura prasowego miejscowego magistratu.

W sprawie Euro dla kibiców władze Ostrowa przeprowadziły już rozmowy w ministerstwie sportu, odbyły się też konsultacje z władzami PZPN. „Wysłano (do PZPN-PAP) założenia całego projektu, na razie nie mamy konkretnej, formalnej odpowiedzi” – powiedział Grzesiak.

Ostrów położony jest około 120 km od Poznania i od Wrocławia. Samorząd chce wykorzystać mistrzostwa jako dodatkowy impuls dla promocji miasta i rozwoju gospodarczego oraz infrastruktury sportowej. Drużyny kibiców przyjeżdżałyby do Ostrowa pomiędzy oficjalnymi meczami drużyn narodowych, zakłada projekt.

- Nasza propozycja mistrzostw zakłada zorganizowanie ich z partnerem ukraińskim. W Polsce rywalizowałyby te zespoły kibiców, które będą w naszym kraju rozgrywać mecze. Podobnie byłoby na Ukrainie” – mówi Grzesiak. Dodał, że pozyskanie partnerów ukraińskich może pomóc w staraniach Ostrowa o środki unijne na dofinansowanie projektu. „Wstępne kontakty nawiązaliśmy już z dwoma ukraińskimi miastami – poinformował.

Ostrowianie pokazali dziennikarzom z Ukrainy, że za koncepcją mistrzostw dla kibiców idą już konkretne działania inwestycyjne. Miasto zmodernizuje za 12 mln zł stadion i infrastrukturą sportową. Nowoczesne obiekty zostaną wybudowane dla piłkarzy, lekkoatletów i koszykarzy. Oprócz stadionu zbudowane zostaną m.in. trzy nowoczesne boiska do piłki nożnej.

Do czasu zakończenia oficjalnych rozmów, władze Ostrowa nie chcą zdradzić szczegółów dotyczących partnerów mających uczestniczyć w Euro dla kibiców oraz sponsorów planowanych z tej okazji imprez.

Grzesiak poinformował, że nad opracowywaniem strategii działania i wszystkimi sprawami związanymi z organizacją mistrzostw pracuje specjalny zespół powołany przez samorząd.

Ukraińska niezależna telewizja ICTV specjalizuje się m.in. w relacjach sportowych. Dostępna jest zarówno poprzez sieci kablowe, jak i satelitarne.

PAP
Źródło: Sport.onet.pl

Comments (1)

Następna strona »