Archive for Październik, 2007

Stolica wypada z gry o Euro 2012

Euro 2012 poza Warszawą? Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Stolicę zastąpić może Chorzów. Nie wyklucza tego Mirosław Drzewiecki, murowany kandydat na ministra sportu.

Grozi nam gigantyczna kompromitacja – mistrzostwa Europy 2012 roku ominą stolicę. Dotychczas taka rzecz była nie do pomyślenia. Wyjątkiem był turniej w RFN rozgrywany w 1988 roku, ale tylko dlatego, że w podzielonych Niemczech Bonn pełniło funkcje wyłącznie administracyjne. Teraz okazuje się, że za pięć lat najlepsi piłkarze Starego Kontynentu i dziesiątki tysięcy kibiców ominą Warszawę szerokim łukiem. Wszystko przez spór wokół lokalizacji Stadionu Narodowego.

- Chodzi o to, by wydać jak najmniej pieniędzy podatników, a stadion nie blokował centrum miasta – powiedziała wczoraj prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. To oznacza jedno: Narodowy nie powstanie obok przypominającego ruinę Stadionu Dziesięciolecia. Potwierdza to Mirosław Drzewiecki, poseł PO i murowany kandydat do funkcji ministra sportu w nowym rządzie: – Dotychczasowa lokalizacja jest nieaktualna – stwierdził.

To cios dla ustępującej szefowej resortu Elżbiety Jakubiak. To ona zadecydowała, by Stadion Narodowy budować właśnie obok niszczejącego giganta. W listopadzie miały być wybrane firmy, które przystąpią do konkursu na jego budowę. Plan zakładał, że w przyszłym roku domknięte zostaną wszystkie procedury, a na początku 2009 roku na plac budowy wjadą koparki i buldożery. Stadion miał być gotowy na wiosną 2011.

- Zmiana lokalizacji oznaczać będzie, że nie zdążymy i mecz otwarcia turnieju nie zostanie rozegrany w Warszawie – skomentowała minister Jakubiak. Prezydent stolicy zapewniała, że nic takiego nam nie grozi, ale Mirosław Drzewiecki ma nieco inne zdanie. – Jesteśmy w punkcie wyjścia. Czy zdążymy, to pytanie do fachowców. Ale jeśli nie, to trzeba jak najszybciej podjąć decyzję o przeniesieniu meczu otwarcia do Chorzowa – uważa.

- Wszystkim życzymy jak najlepiej, Warszawie oczywiście także, ale jeśli będzie taka potrzeba, to zorganizujemy mecz otwarcia. Zadaniu podołamy – nie kryje dyrektor Stadionu Śląskiego Marek Szczerbowski. – W końcu stadion jest już gotowy, a do tego taki mecz łatwiej zorganizować niż koncert, na który przychodzi po 70 tys. ludzi – dodaje.

Dotychczas Chorzów wraz z Krakowem był na tzw. liście rezerwowych miast do organizacji EURO 2008. Pewniakami były Wrocław, Gdańsk, Poznań i właśnie Warszawa. Później kilkakrotnie sondowano, czy mistrzostwa będą mogły gościć na sześciu stadionach. UEFA za każdym razem odpowiadała, że to wykluczone. Jeśli więc przeniesiemy mecz otwarcia do Chorzowa, Warszawa będzie musiała obejść się smakiem.

Dlaczego PO nie chce, by nowy obiekt powstał obok Stadionu Dziesięciolecia? Głównie chodzi o pieniądze. Rozległe tereny położone nad Wisłą warte są ok. 4 mld zł. Gdyby je sprzedać, znalazłyby się środki na tańsze grunty położone na peryferiach miasta i wystarczyłoby ich jeszcze na stadion. – Poza tym dziś nigdzie na świecie nie buduje się takich obiektów w centrum miasta – przekonuje Drzewiecki.

Grzegorz Rudynek, Metro
Źródło: Sport.pl

Komentarze

„Na Stadionie X-lecia można zbudować coś fajnego”

– Na terenach Stadionu X-lecia można zbudować „coś fajnego”, ale trudno będzie zrealizować takie zamierzenie na Euro 2012 – uważa Janusz Dąbrowski, architekt, który podczas pobytu w Maroku projektował 50-tysięczny stadion w Fezie i wielofunkcyjną salą widowiskowo-sportową w Casablance.

- Podczas projektowania trzeba wziąć pod uwagę cały szereg elementów – kwestie bezpieczeństwa, komunikacji, zapewnienia warunków pracy dla mediów – przypomina Dąbrowski. – Z tego punktu widzenia najważniejsza jest decyzja strategiczna: czy ma to być wyłącznie stadion piłkarski?

Zdaniem Dąbrowskiego lokalizacja poza centrum jest korzystniejsza z punktu widzenia komunikacyjnego, bowiem lokalizacja w centrum miasta wymusza korzystanie z istniejących już rozwiązań. – Trzeba pamiętać, że wymogi międzynarodowej federacji są rygorystyczne, a samo boisko, choć najważniejsze dla widzów, jest tylko niewielkim i nie najważniejszym elementem całego obiektu. Bardzo ważne – ze względu bezpieczeństwa – jest zapewnienie bezkolizyjnych dojazdów z co najmniej dwóch stron.

- Oczywiście są miejskie stadiony, jak na przykład San Siro, które mają genialnie rozwiązaną komunikację i w razie kryzysowej sytuacji możne je ewakuować błyskawicznie – mówi architekt. – Nie znam szczegółów koncepcji Stadionu Narodowego na Pradze, ale moim zdaniem ta lokalizacja już teraz „dusi się” komunikacyjnie – dodaje.

Dąbrowski uważa, że na terenie Stadionu X-lecia: „można zrobić coś fajnego, ale chyba nie na Euro 2012″. – Jeśli byłby już gotowy projekt, to samą budowę można zrealizować stosunkowo szybko, metodę prefabrykacji i montażu na miejscu przygotowanych „klocków” – mówi Dąbrowski.

ACM, PAP
Źródło: Sport.pl

Comments (2)

Szwedzka Federacja piłkarska zbuduje stadion narodowy bez pomocy państwa

Budowa nowego stadionu narodowego w Sztokholmie odbędzie się bez żadnej finansowej pomocy państwa i władz miasta. Zawiązana spółka prywatna pod przewodnictwem Szwedzkiej Federacji piłkarskiej (SvFF) sfinansuje obiekt i będzie nim w przyszłości zarządzać.

Stadion zostanie zbudowany przez spółkę, w skład której poza SvFF wchodzą gmina Solna oraz trzy firmy deweloperskie, które będą rozbudowywać zaplecze stadionu, tak że w Solna powstanie nowa dzielnica handlowo-biurowa z 2 tysiącami apartamentów i 10-12 tys. miejsc pracy. Władze gminy nie wnoszą środków finansowych w budowę stadionu, lecz będą czerpać dochody z przyszłego wynajmu powierzchni biurowych i handlowych na swoich gruntach.

- Budowa rozpocznie się pod koniec 2008 roku i zostanie zakończona na przełomie 2011 i 2012. Stadion będzie kosztować 1,9 miliarda koron (210 mln euro). Około połowy tych środków otrzymamy od sponsorów i ze sprzedaży starego stadionu. Drugą połowę będzie kredyt, którego spłata jest już opracowana w detalach i opiera się na dochodach od przyszłych imprez – powiedział PAP rzecznik SvFF Jonas Nystedt.

Podkreślił, że „jest to projekt czysto komercyjny, opracowany pod kątem zysku”. – Nie otrzymamy ani korony od państwa ani też od władz Sztokholmu, pomimo że obiekt będzie wizytówką miasta – zapewnił.

Nowy obiekt zostanie wybudowany tuż obok obecnego stadionu narodowego Rasunda, położonego w gminie Solna, który będzie spełniał funkcję stadionu narodowego do dnia otwarcia nowego obiektu.

- Nigdy nie zastanawialiśmy się nad inną lokalizacją, ponieważ Rasunda jest położona bardzo centralnie, ze świetną komunikacją umożliwiającą bezproblemowy dojazd i odjazd wielu tysięcy osób w bardzo krótkim czasie – powiedział Nystedt.

Dojazd z centrum Sztokholmu do obecnego stadionu zajmuje około 10 minut metrem (pięć stacji) lub kilka minut szybką koleją podmiejską (dwie stacje) oraz dwoma autostradami, E-4 oraz E-18 prowadzącą na główne lotnisko Sztokholmu Arlanda.

Decyzja została podjęta wiosną 2006 roku. Spółka rozpoczęła działalność w połowie 2006 roku, a 15 października przedstawiony został projekt stadionu.

Przedstawiony został też kontrakt na pierwszą transzę środków finansowych w wysokości 153 milionów koron (16 mln euro) za sprzedaż nazwy stadionu na 16 lat – Swedbank Arena, od nazwy jednego z największych szwedzkich banków, który również będzie uczestniczył w finansowaniu budowy.

Swedbank Arena będzie posiadał pojemność na 50 tysięcy widzów na meczach piłkarskich reprezentacji i drużyny AIK oraz 67 tysięcy na koncertach. Szczelny rozsuwany dach oraz ogrzewane wnętrze umożliwi organizację imprez przez cały rok. Będą to mecze piłkarskie, zawody żużlowe i jeździeckie, koncerty oraz liczne kongresy w centrum konferencyjnym, w skład którego będzie też wchodzić kilkunastopiętrowy hotel z 250-300 pokojami. Kilkanaście restauracji będzie posiadało pojemność od kilkudziesięciu do 2000 miejsc w przypadku największej.

Obecnie trwa już kontraktacja imprez. Na pierwszy rok działania stadionu potwierdzono ich 45, z łączną liczbą 1,2 miliona osób.

Prezes SvFF Sune Hellstroemer podkreślił podczas prezentacji 15 października w Sztokholmie, że „nowy stadion będzie największym w Skandynawii i najnowocześniejszym w Europie, klasy takich obiektów jak Emirates Stadium w Londynie i Allianz Arena w Monachium i ewentualnie będzie służył mistrzostwom Europy w 2016 roku, jeżeli Norwegia i Szwecja zostaną gospodarzami”.

ACM, Zbigniew Kuczyński (PAP)
Źródło: Sport.pl

Komentarze

Jakubiak: Nie zmieniać lokalizacji Stadionu Narodowego

- Czas zakończyć dyskusję o lokalizacji Stadionu Narodowego w Warszawie i rozpocząć jego budowę – podkreśliła na dzisiejszej konferencji prasowej Elżbieta Jakubiak. Jej zdaniem Stadion Narodowy powinien zostać wybudowany obok obecnego Stadionu Dziesięciolecia. Jakubiak uważa bowiem, że wykonalność projektu może być zagrożona, jeśli będą rozważane inne lokalizacje tego obiektu.

Minister sportu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego odniosła się w ten sposób do propozycji prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, która zastanawia się nad umiejscowieniem Stadionu Narodowego poza stolią. Jakubiak podkreśliła, że w Europie stadiony zwykle znajdują się w centrach miast i nie jest to tam problemem.

Ponadto – jak zaznaczyła minister – teren wokół Stadionu Dziesięciolecia jest przeznaczony na sport i rekreację, a więc nie wolno robić jego wyceny komercyjnej. Dodała, że ewentualna sprzedaż tych terenów nie przyniosłaby też dodatkowych funduszy warszawskim władzom (jak planowała prezydent stolicy), gdyż należą one do skarbu państwa, a nie miasta.

- Nie ma czasu na rozważanie innych lokalizacji. Mam zatem nadzieję, że Donald Tusk nie podzieli opinii Hanny Gronkiewicz – Waltz i rozpocznie budowę stadionu w wybranej już lokalizacji – zaznaczyła Jakubiak.

Źródło: Sport.pl

Komentarze

Warszawa poza Euro 2012?

Stadion Narodowy pod Warszawą zamiast na Pradze – do podjęcia takiej decyzji będzie nakłaniać premiera Donalda Tuska prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. To może oznaczać, że stadion nie będzie gotowy na Euro 2012

- Mam pokusę, żeby Stadion Narodowy przenieść poza granicę Warszawy, np. do Łomianek. Biorę pod uwagę jeszcze inne lokalizacje na obrzeżach miasta. Ziemia, na której stoi Stadion Dziesięciolecia, jest bardzo droga. Może warto ją inaczej spożytkować – powiedziała nam wczoraj Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO). Decyzję podejmie przyszły premier Donald Tusk, lider PO, z którym Gronkiewicz-Waltz ma świetny kontakt.

- Każda zmiana koncepcji w tej chwili to wydłużenie inwestycji o miesiące – komentuje Michał Nykowski, były dyrektor rządowego sztabu ds. Euro 2012.

- Ale z czego byśmy się wycofali? Przecież projektu stadionu obok Stadionu Dziesięciolecia jeszcze nie ma, nie nawet zostł wybrany projektant. Koncepcja Hanny Gronkiewicz-Waltz to głos w dyskusji, którą trzeba jak najszybciej przeprowadzić i jak najszybciej podjąć decyzję – mówi Mirosław Drzewiecki, skarbnik PO, wieloletni przewodniczący sejmowej komisji sportu.

- Jakby mi ktoś pavulon wstrzyknął – mówi Michał Borowski, odpowiedzialny w Ministerstwie Sportu za przygotowania do Euro 2012. – Jeżeli umowy z projektantem stadionu nie podpisze się w ciągu najbliższych kilku tygodni, stadion nie będzie gotowy do połowy 2011 r., a to i tak termin przesuwany, do którego dopiero przekonujemy UEFA. To oznacza, że mecz otwarcia Euro 2012 powędruje do Chorzowa. Tylko tamten stadion może pomieścić wymagane 55 tys. widzów, choć oczywiście wymagałoby to kosztującej 200-300 mln zł modernizacji.

- Trzymamy kciuki za Warszawę, ale gdyby – odpukać – pojawiła się potrzeba, to my będziemy z naszym stadionem gotowi na czerwiec 2010 – mówi Marek Szczerkowski, dyrektor Stadionu Śląskiego.

Michał Wojtczuk, Dominika Olszewska
Gazeta Wyborcza

Źródło: Sport.pl

Comments (6)

Następna strona »